To chyba najtrudniejszy temat z jakim muszę się zmierzyć. Długo myślałam nad moją kreatywnością i doszłam do wniosku, że jest kilka rzeczy. Kiedy byłam jeszcze harcerką moja pomysłowość dotyczyła zajęć, potrafiłam wymyślać coś na poczekaniu dla moich zuszków, zęby je jakoś zająć. Wymyślało się różne gry, zabawy, robiliśmy różnego rodzaju przedmiotu, origami, one czasami podpowiadały mi jak coś lepiej zrobić. Obecnie myślę, że potrafię być naprawdę twórcza jeśli chodzi o siedzenie, tak siedzenie. Często mama mi mówi jak wogóle mi tak może być wygodnie, a ja po prostu usadawiam się tak jak mi najlepiej. Kolejna kategoria należy już do DIY, bardzo często lubię po prostu zrobić coś z niczego, kiedyś były to bransoletki, potem kolczyki, później pierścionki, obecnie lubię robić coś z niczego. Ostatnio zrobiłam koszyczek z gazet, który potem pomalowałam na biało- wygląda naprawdę ślicznie. Myślę, że na pewno jest jeszcze kilka rzeczy w których mogę wykazać się swoją kreatywność, muszę je tylko jeszcze znaleźć.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz